środa, 14 października 2015

Dzień 3. (Ashley)

Z góry przepraszam, że taki krótki, ale 3 gimnazjum nie jest łatwa, nie mam czasu na nic...
A
nyway, miłego czytania!


- Lucas!!! - wpadłam z wrzaskiem do mieszkania. Nie uzyskałam odpowiedzi, więc skierowałam się do salonu.
- Ca-al-um...- zza ściany dobiegały nieprzyzwoite odgłosy. Skrzywiłam się, i pobiegłam do pokoju zamykając drzwi. NAPRAWDĘ nie miałam ochoty oglądać gejowskiego seksu...
Niestety, ja i Luke byliśmy tyle co po studiach, nie stać nas było na luksusy. Co za tym idzie, nasz dom nie był wyszukany. Słyszałam wszystko mimo zamknięcia drzwi. Zirytowana warknęłam i chwyciłam słuchawki leżące na biurku. Już po chwili w moich uszach rozbrzmiała piosenka „Holiday” zespołu Green Day. To mi przypomniało o Michaelu. Też miałam takie marzenia. W zasadzie, przez pewien czas byłam w zespole. Calum gra na basie, Luke na gitarze, a ja na perkusji. Razem tworzyliśmy zespół o wdzięcznej nazwie Black Cherry. Nagraliśmy kilka cover'ów, jednak nigdy nie wylądowało to w internecie. Myślę, że nadal je gdzieś mam... Ale nieważne. Stwierdziliśmy, że to nie ma sensu. Calum studiował fotografię, my psychiatrię, nie mieliśmy czasu na rozkręcenie tego, ba, nawet na spróbowanie.
Porzucone marzenia... Grałam na perkusji, kiedy chciałam uwolnić emocje. Wolałam wyżyć się na instrumencie, niż na sobie. Tak, to też kiedyś robiłam. To był główny moment dla którego wybrałam psychiatrie. Chciałam pomóc innym wyjść z tego nałogu, bo inaczej tego nazwać nie można. Ale nie o tym. Pomyślałam, że skoro dziecinnym marzeniem Cliffo było nauczyć się grać na gitarze i zostać gwiazdą rocka, mogłoby mu to pomóc uwolnić emocje.
Często ludziom wydaje się, że osoba z depresją nie czuje. Ze jest pusta. Nie. Ona ma w sobie za dużo emocji, które kłócą się ze sobą. Jednak nie potrafi ich uwolnić, co sprawia, że zaczynają ją wyniszczać od środka. Po jakimś czasie przyzwyczaja się do pustki wewnątrz, do samotności, do tłumienia uczuć.
Do tego potrzebny mi był Lucas. Miał nauczyć go grać na gitarze. Moim zadaniem było przekonać go aby sięgał po nią, gdy dobija go samotność.
To nie będzie łatwe... Ale dam radę. Wierzę, że tak naprawdę nie ma rzeczy której nie jestem w stanie zrobić. I nie chodzi mi tu o to, że jestem genialna, czy coś. Mam na myśli, że w rzeczywistości nic nas nie ogranicza. Rodzimy się bez barier, które rosną wokół nas w późniejszym życiu. To, że ktoś mówi: „Nie możesz, jesteś za słaby”, sprawia, ze tracimy wiarę w siebie, przestajemy próbować. Przyjmujemy, że nam się nie uda i koniec. Poddajemy się.
To z czasem sprawia, że stajemy się puści, bez życia. Bez tej iskry która paliła się w nas motywując do działania. To smutne, ale prawdziwe.
Zsunęłam słuchawki. W mieszkaniu panowała cisza. Mają szczęście. W końcu minęła godzina...
Powolutku zeszłam na dół. Spali w salonie okryci kołdrą na kanapie. Wszystko wokół było umazane... No... Wiecie o co chodzi.
Przemknęłam do kuchni starając się ignorować wszechobecny zapach seksu i zaparzyłam kawę. Po namyśle wyjęłam jeszcze dwa kubki i nasypałam do nich czarnego proszku. Tak jak się spodziewałam do kuchni po chwili wkroczył nagi Hemmings. Szybko zamknęłam oczy, nim zdążyłam cokolwiek zauważyć. Serio, nie chcę oglądać przyjaciela bez ubrań. To krępujące.
- Już możesz otworzyć – usłyszałam po chwili. Uchyliłam powieki i dostrzegłam chłopaków siedzących przy stole. Uśmiechnęłam się do nich i usiadłam na trzecim wolnym miejscu.
- Więc... - zaczął Luke, a Calum się zarumienił.
- Oh, dajcie spokój, słyszałam wszystko – machnęłam ręką i upiłam łyk kawy.
- Idę na zakupy, bo lodówka jest pusta. W tym samym czasie wy macie umyć wszystko w salonie i przewietrzyć mieszkanie – wstałam.
Calum otworzył usta aby coś powiedzieć, lecz zamknął je z powrotem wlepiając wzrok w kubek.

- Pa! - pomachałam im na pożegnanie i wyszłam lekko trzaskając drzwiami.


2 komentarze:

  1. Rozdzial swietny, zycze wiecej wolnego czasu i przetrwania w 3gm no i oczywoscie weny! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmmmmm Cake się dzieje :)

    Powodzenia w gimbazie i duuuużo weny życzę!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli skomentujesz = wywołasz ogromny uśmiech na mojej twarzy i sprawisz, że rozdział pojawi się szybciej :)